4 marca 2013

Zmiany, zmiany, zmiany...

Oto ja: z nową szansą na Życie, nareperowana, poskładana, zbierająca siły, by Żyć...
Życie jednak nie jest takie, jak mogłoby być. Ciągle stawia przed nami nowe warunki, nowe wyzwania, a my, chcąc nie chcąc, spełniamy je, jak najlepiej potrafimy...
Ostatni wpis był szpitalny, jeszcze z przed operacji. Potem była operacja. Z 10% szans na dobre zakończenie otrzymałam wszystko, pomimo dwóch udarów, pomimo mojej niechęci, jakby na przekór, by po raz kolejny dać mi znak, że oto Życie wygrało. Potem był mało przytomny miesiąc u Monisi, której bardzo, bardzo dziękuję, za wszystko. A najbardziej za Miłość. I za to, że doprowadziła do szczęśliwego finału, do spotkania z córkami...
Potem był miesiąc w sanatorium, który postawił mnie do pionu, chociaż wszystko inne było takie, że najgorszemu wrogowi nie życzę...
A potem była przeprowadzka...
 Mój nowy DOM. Na oknie stoją kwiatki, świeczki i inne drobiazgi...
 To jest moje łóżko...
 Kaktusik od Dany, świeczuszka od Marty i Oli...
 Na ścianie wisi obraz namalowany z intencją przez moje uczennice...
 Biblioteczka i spiżarnia, wszystko razem, wszak i to, i to, jest jedzeniem...
 A to okno na świat, ogromny balkon i niebo, po którym latają ptaki i samoloty...
 A tu mój kąt do pracy, i do zabawy, z ogromną filiżanką kawy...
I widok za oknem: ogródki, domy, wiosna...
Mieszkam sama, w dzielnicy domków jednorodzinnych, na obrzeżach Wrocławia, w pokoju, który coraz bardziej staje się moim pokojem. Coraz łatwiej mi być samej... Coraz łatwiej...

6 komentarzy:

  1. tak mi się skojarzyło...

    jak mieszkałaś w poprzednim domku... relacjonowałaś jak za oknem rośnie MUR...

    ...a gdy już wyrósł...

    .... zmieniłaś domek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. a nowy domek masz śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawda?... Mnie też się podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Baszko, tyle słońca i powietrza w tym nowym miejscu! Nowe życie,nowe miejsce,wiara i nadzieja.Życzę Ci dobrych dni, dobrych ludzi wokół siebie, dobrych myśli i dużo dobrego zdrowia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdrowia życzę, tym bardziej z większym zrozumieniem bo wiem jak to jest jak choróbsko dopada...zza krzaka się czai
    Zdrowia!!!
    Nowe...nowe wciąż przed nami
    wszystkiego dobrego na NOWYM!!!

    OdpowiedzUsuń