26 maja 2012

Dzień Mamy...

Dostałam dzisiaj prezent. Od mojej córki... 

Poruszyło się moje serce... ten dzień, tak trudny dla sierot...
Pamiętam, gdy nie miałam pieniędzy na kwiaty, a tak bardzo chciałam dać je mojej Mamie, kradłam je z miejskich kwietników... Z wyrzutami sumienia, z drżącym sercem, a przecież szczęśliwa, widząc mamę uśmiechnięta, z twarzą zanurzoną w ogromny pęk irysów, których zapach do dziś mi Ją przypomina...
I pamiętam serdeczny, ciepły uścisk druha Skoraczewskiego - to była Jego reakcja na wieść o śmierci Mamy...
A dziś myślami jestem przy moich córkach... Czy pamiętają? Czy chcą pamiętać?
Po raz kolejny słucham piosenki od Moniczki...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz