14 grudnia 2011

Czasem...

Czasem ogarnia mnie Smutek. Maleńki. Przychodzi z jakimś dźwiękiem, obrazem, niespodziewanym i nie typowym skojarzeniem. I rośnie, wypełniając mnie po brzegi aż do łez, by nadmiarem wylać się oczami...
Wczoraj dotarło do mnie, jak bardzo tęsknię za Olą i Natalią. Uświadomiłam sobie, że to już bez mała 10 lat minęło a już nie pamiętam, jak wyglądają...
Czasem ogarnia mnie Zachwyt. Ogromny. Kiedy, mimo chłodnego poranka, słońce grzeje tak mocno, pieszcząc moją skórę ciepłem, a światło wypełnia każdy zakątek widzianego z okna krajobrazu... Każdy zakątek duszy...
Czasem ogarnia mnie Spokój...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz