29 marca 2011

Wiosna w Siechnicach...

 Kaktusik od Dany z Kowar być może nie jest zbyt dobrym reprezentantem wiosennej flory w Siechnicach... Jest żywym dowodem przyjaźni. Odbył długą drogę: z Wolimierza, do Kuligowa; potem znów do Wolimierza i ostatecznie wylądował wraz ze mną, w Siechnicach... Żyje nam się dobrze. Dużo odpoczywamy, grzejąc się w wiosennym słonku :)
 Kubeczek od Moni i Miśka doczekał się wypełnienia. Oczywiście, że lubię pić moją kawusię z mlekiem z dużych kubeczków, ten jednak okazał się stanowczo za duży :) Piją z niego teraz wolimierskie sadzonki :)
A na parapetach siechnickich rozpanoszyły się skrzyneczki z różnościami... Żonkile kwitną, i stokrotki, i bratek. A całe mnóstwo nasionek spokojnie czeka na odpowiedni do kiełkowania czas. Co z nich wyrośnie? Zobaczymy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz