16 marca 2011

Pożegnania i powroty...

Pożegnanie zimy. Powitanie wiosny. Zmiany wszędzie... Czasem już trudno jest się połapać, co jest czym... Jest Jednak we mnie głęboki spokój podejmowanych decyzji.
Wiosna
oszaleć ze szczęścia
zwariować z miłości
świat radością otoczyć
słońce przyćmić uśmiechem
rękami objąć wszystkie
drzewa ptaki kwiaty
nie tracić nadziei nie płakać

podskokiem radosnym
odnaleźć siódme niebo
wznieść się wysoko do góry
odjechać daleko i wrócić

do siebie...

15 komentarzy:

  1. Chcę dostać w prezencie dzień niepowszedni.
    Nie święto państwowe i nie kościelne.
    Chcę wyjść z domu o świcie,
    zgubić klucz zaraz pod drzwiami,
    utopić w kałuży dokument ze zdjęciem
    i metrykę niezbyt długą.
    Chcę pójść, daleko, na nieswoich nogach,
    zapuścić się w rewiry nie własne.
    Dostać w gębę od lumpów pijanych,
    twarz zostawić odciskiem na piachu,
    oddać serce komuś w potrzebie,
    spotkać się i nie rozpoznać,
    grzech popełnić, przestępstwo nawet.
    Przespać południe, obudzić się w ciemności,
    wyśledzić własne ślady po palcach,
    zapukać w okno moich oczu i odpowiedzieć:
    jestem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Moniczka, jak sądzę... :) Dziękuję, w każdym bądź razie za ten wiersz...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak raz nie Moniczka, ale miło mi być podejrzaną o znajomość:) Katarzyna. Dzień dobry! Zaplątałam się tu dzisiaj w rozterce i znalazłam chwilę wytchnienia w zaskakującej oczywistości kolei rzeczy, niezmiennie odradzającego się życia, we wszystkich jego przejawach, w Pani wierszu. Dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj Kasiu, miło mi Cię gościć... Wiersz jest tak bardzo w tonacji mojej córki, że bym się wcale nie zdziwiła... Masz bloga? Gdzie znajdę Twoje wiersze?

    OdpowiedzUsuń
  5. To mnie jest miło się pogościć i w dodatku z gospodynią przywitać:)Poproszę o link do córki!:) To ja:
    http://ruskamelodia.blog.pl/. Ruska Melodia to właściwie nie wiersze. Nazywam je niewierszami lub bieżączkami. Większość przechowuję w zakładce Kopie Zapasowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj, Kasiu, Moniczka nie ma bloga... :( Znajdziesz ja na FB :) Pozdrawiam, Baszka

    OdpowiedzUsuń
  7. Poszukam :) Pozdrawiam również i dziękuję za przypomnienie, że jest się z czego cieszyć, ot z wiosny ;)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze tylko zapytam! Czy ja mogę pokazać na swoim blogu dwa Pani obrazy, które mi dziś szczególnie wpadły w oko? Te z koniczyną.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasne :) a potem mi linka daj, bo w obfitości Twoich blogów, błądzę... :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak, powinnam była ostrzec :))) Kopie zapasowe robię od czasu, kiedy sobie zrobiłam na złość i skasowałam główny :) Są w nich starsze wpisy, przebrane. Koniczynę posieję na Ruskiej, na bieżąco!

    OdpowiedzUsuń
  11. A część z nich, te które powiedzmy zaliczam do wierszy, mam na KK, w zakładce wiersze, pod tą samą nazwą (ruska melodia), ale ja się , proszę pani, naprawdę nie polecam! I to nie jest ani kokieteria, ani prowokacja! Ja się powinnam Pleonazm nazywać ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Super!
    Pleonazm (z gr. pleonasmos "nadmiar"), pot. masło maślane – jeden z błędów logiczno-językowych; niepoprawne wyrażenie, w którym jedna część wypowiedzi zawiera te same treści, które występują w drugiej części.
    Przykłady:

    akwen wodny
    fakt autentyczny
    spadać w dół
    skręcić w bok
    cofać do tyłu
    błędna pomyłka
    dalej kontynuować
    zabić się na śmierć... tyle Wikipedia :)
    Wszystko ok... :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak, mnie się głównie o to masło rozeszło:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Napisz do mnie maila, gaduło, bo do rana nie skończymy... A mnie czeka nie łatwy dzionek. Dobranoc zatem... Acha: na FB jesteś? to się ujawnij :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Napiszę, będzie prościej:))) Dobranoc:)

    OdpowiedzUsuń