11 stycznia 2011

Koniec roku - początek roku...

Zasypany śniegiem Wolimierz pomału odchodzi do... wiosny? Na łące całe połacie zieleni sprawiają wrażenie, że to już, za chwilę, a przecież styczeń nie dobiegł jeszcze połowy, wiosna zawita na dobre... Gromadka sikorek cieszy się słońcem. I ziarnem rozsypanym na stole. Wszystkie okruszki chleba, do ostatniej drobinki, zostały wyjedzone. Na groch nadal nie ma amatorów :) Zgodnie z prognozą, jutro ma być kolejny, ładny, słoneczny dzień. A pan Kret zrobił kilka nowych kopczyków na łące... Jaki będzie ten rok? Czy bez Wolimierza?...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz