3 lutego 2010

Wolimierz zimą...


Wolimierz zimą piękny jest... Na specjalne życzenie zdjęcia z dzisiaj... Umachałam się torując sobie ścieżkę do furtki albowiem śnieg jest mokry i ciężki... Na podjazd przed garażem to chyba tylko czołgiem można... A poza tym jest pięknie. I cieszę się, że nie spaliłam jesienią dębowych liści... bażanty, w liczbie sześciu, regularnie grzebią w stertach wynajdując sobie pyszne żołędzie... A teraz, po dosyć mrocznym poranku, zaświeciło słońce... Więc niech żałują ci, których tu, w Wolimierzu, z różnych powodów, nie ma... :)










2 komentarze:

  1. Oj, żałuję, żałuję :-) Ale u nas zima też piękna, a że jesienią zostało sporo owoców na krzewach i winogrona, to przylatuje mnóstwo ptaków i nawet gile z czerwonymi brzuszkami.Pozdrawiam, Kasia (Kraków)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Kasiu, bardzo mi miło gościć Ciebie na blogu...

    OdpowiedzUsuń