4 października 2009

Ostatnie takie słońce...czyli sobota wolimierska




Maślaki w tym roku obrodziły...

Wspomnienie z wakacji... Fajnie jest się wytrzepać...

Rodzina muchomorów...

Schronienie w domu...

Mucha na muchomorze... Skandal...

Moje góry w jesiennym słońcu...

Marcinki, zwiastuny jesieni...

Wolimierskie niebo... Prześliczna "czwórka"...

Kwiatuszki...

Jabłka jeszcze dojrzewają...

Przepięknie...

Adios, pomidorki... ostatnie takie, własne, w tym roku...
To już chyba ostatnie takie słońce w tym roku. Jesień przyszła, nieodwołalnie. Chłód na dworze a w domu przyjemnie. Cieplutko. Wieczory tak szybko przychodzą. Niecierpliwie czekam na zmianę czasu...

1 komentarz:

  1. och tak mi sie teskni do wolimierskiego spokoju i przyrody, caluski przesylam. Moniska

    OdpowiedzUsuń