24 września 2009

Już jesień...


To było bardzo pracowite lato... Tyle zdarzeń, ludzi, nowości, trudno wyliczyć, w pamięci trudno zatrzymać; każdy dzień niósł nowe, przesłaniając poprzednie...
Jesień nadchodzi nieubłaganie: złocąc i czerwieniąc liście na drzewach, podsypując pod sosny maślaki, tak smacznie potem przyrządzone przez Piotra...
Dnie coraz krótsze, noce jakby czarniejsze, coraz mniej słońca, coraz więcej porannej i wieczornej mgły.
Dziś skończył się warsztat Vedic Art. Konstancja, jak zawsze, podbiła serca przepysznym jedzeniem i troskliwą uwagą, by wszystkim było wygodnie. Powstały nowe obrazy a świat stał się dzięki nim piękniejszy.
I puenta dzisiejszego zakończenia: zdanie wypowiedziane przez malarza, Wiesława Wałkuskiego
"Dziś wiem, że sztuką nie jest malowanie widzialnego, lecz otwarcie oczu na niewidzialne."

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz