5 lipca 2009

Detale...

Życie składa się z drobiazgów, z detali. Umiejętność patrzenia, czy może raczej widzenia, dostrzegania piękna w małych rzeczach może wzbogacić wyobraźnię...
Lubię detale. Miejsce, w którym mieszkam, Wolimierz, cały świat wokół mnie, składa się z takich elemencików, które żeby zobaczyć, trzeba się zatrzymać... rozejrzeć dookoła, wyłączyć rozum, poczuć...
Detale zatrzymane na obrazie...

A poza tym dziś jest piękny dzień, róże zaczęły kwitnąć i ślimaki masowo wylegują się na kamieniach...



I tylko trawy nie można jeszcze kosić, bo woda na łące stoi. A w nocy była burza, nie bardzo wiadomo, kiedy będzie sucho. 
Jutro jadę do Wrocławia. Bardzo mnie to cieszy: spotkanie z Danką, możliwość pobycia z Evą. Będzie pracowity czas rozmów o wspólnych projektach i poznawania miasta. A potem, zapewne z ogromną przyjemnością, wrócę do Wolimierza; do róż, ślimaków, ptaków, drzew i mojej góry...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz