7 maja 2009

Wolimierski poranek...


Słońce nieśmiało przebija się przez wczorajsze chmury. Szpak a może kos? bezczelnie skacze po świeżo posianych grządkach, nic sobie nie robiąc z mojej obecności. Niespodziewana wizyta Pana Kominiarza. Leciutki wietrzyk usiłuje rozproszyć sen, który wciąż jeszcze mam pod powiekami... Czwartek. Kolejny dzień. Wypełniony pisaniem i czekaniem. Jutro przyjedzie Ewa. Przyjedzie? W sobotę przyjedzie Monika, pierwszy raz do mojego nowego domu.
Mieszają mi się uczucia: Radość Oczekiwania, Tęsknota Zbyt Wolno Płynącego Czasu.
Serce bije mocno, trochę wystraszone, trochę niepewne, bo wszystko dzieje się tak szybko. Za szybko...

Zaproszenie

w moim świecie nikt
nie tańczy z rozpaczy
nie pije z żalu
nie płacze z zazdrości
nie załamuje rąk
nie upada
nie zgrzyta zębami ze złości

w moim świecie
choć to nie Niebo
jest Radość, Spokój
i Miłość.
zapraszam Cię dziś
do niego...

1 komentarz:

  1. Tak, Twój świat nie jest tym w jakim żyję.Tu w moim światku wszystko dzieje się inaczej.To zaproszenie ma moc,daje obietnicę,nadzieję.

    OdpowiedzUsuń