13 maja 2009

Donos...

Uprzejmie donoszę, że jaśminy mają już bardzo duże pączki, tylko patrzeć, kiedy zakwitną. Irysy postanowiły to uczynić dzisiaj i pięknie wyglądają na tle zieloności wokół. Niedawno posiane rzodkiewki mają się dobrze a szpinak i koperek przyjęły się nadzwyczaj dobrze. Równie pięknie rośnie cukinia, natomiast Pan Rabarbar został dwukrotnie przywołany do porządku, by nie kwitnąć.
Trawa przed Kozim Domkiem została dokładnie skoszona, plan koszenia jest w trakcie realizacji. Jedna z dwóch malin, które się nie przyjęły zrobiła nam ogromną niespodziankę i wypuściła drobne listki przy samej ziemi, co jest niechybnym znakiem, iż żyje. Truskawki wciąż kwitną, choć część postanowiła zawiązać przyszłościowe owoce, największy okaz ma już ponad centymetr długości.
Bób wykiełkował. Odnoszę wrażenie, że słoneczniki też: jednak w gąszczu drobnych roślinek zasiedlających grządki bardzo trudno jest rozróżnić, co jest czym... Pielenie musi więc poczekać do momentu, gdy wszystko stanie się oczywiste...
Piękny, wiosenny dzień, pełen słońca i spokoju, jaśnieje za oknem, sprawiając chęć do życia, pomimo wczorajszych silnych dolegliwości jelitowych.
Jak nie wiele potrzeba człowiekowi do szczęścia :)
A poza tym Góra jest, a Dom ma się bardzo dobrze...
O czym uprzejmie donosi autorka niniejszego bloga....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz