19 kwietnia 2009

Słowa...

Odkąd pamiętam kocham słowa. SŁOWA. Zdają mi się od dawna znajome, tak szybko nauczyłam się mówić, pisać, czytać, zapisywać swoje myśli. Przez długie lata zdawało mi się, że nawet myślę słowami. Gdy tylko poznałam sztukę czytania skrupulatnie literowałam słowa, które wpadały mi w ręce i w oczy: szyldy, bilety tramwajowe, etykiety, gazety, czasopisma i książki. Słowo pisane rozbudzało emocje i wyobraźnię. Najpóźniej natrafiłam na Księgę Ksiąg. Oczarowała mnie Biblia. Poezja tych słów wciąż we mnie tkwi...
Dziś wracam do Księgi, by zanurzając się w Jej słowach, odnaleźć pierwszą miłość do Boga.
Dziękuję Ci Evo. Bez Ciebie nie wydarzył by mi się cud powrotu...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz