21 marca 2009

Łatwiej jest kochać domy...

Miłość dla domu promieniuje ciepłą energią, odbieraną przez domowników i gości.
Dom, kochany dom, jaśnieje światłem, przytulnością, otula czule dachem i ścianami a kiedy trzeba wyjść, nie zatrzymuje, szeroko otwiera drzwi.
Szeroko otwiera okna na świeżość powietrza, na ptasie głosy, szum deszczu.
Nigdzie nie wyjeżdża. Stoi cierpliwie, czekając na Twój powrót.
I jeśli tęskni, a tęskni, to po cichutku, i bez wyrzutów.
Czy słyszał kto kiedy, by dom narzekał?

Łatwiej jest kochać domy...

Wolimierz dzisiaj, w wiosennym blasku. czystością powietrza wita pierwszy dzień wiosny.
I pomyśleć, że jeszcze w piątek było tak:


Ptaki zbierają się całymi stadami na łące przed domem i pracowicie wybierają coś, owady? z trawy. I głośno opowiadają sobie radość życia. W domu cicho. Dobrze. ciepło. Przytulnie. Pomimo tego, że jest tak duży. No przynajmniej dla mnie jednej:)
Wyczyściłam rower. Stoi w garażu, w pełnej gotowości, by ruszyć razem ze mną na zeszłoroczne ścieżki, na bardzo poważną inspekcję... czy wszystko jest, jak było. Niezmienność krajobrazów daje mi spokój. ..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz