31 stycznia 2009

I po kursie...:)))

Jestem nauczycielką Vedic Art. Myślę o tym i przepełnia mnie głęboki spokój, płynący, nie wiadomo skąd. Z nieba zapewne...
Skończyłam kurs, na który tak nie cierpliwie czekałam, dzięki pomocy wielu osób. Dziękuję Ci, Hanuszko, za wszystko dobre, czego od Ciebie zaznałam w ciągu tak trudnego dla mnie ostatnio czasu. Dziękuję Małgosiu, za wsparcie, za Twoją miłość. Dziękuję Ci, Włodku. Dziękuję, Marysiu i Reniu za pouczającą, wspólną podróż do domu. Wszystko, czego zaznałam od wielu osób, poczynając od pierwszego kursu Vedic Art, miało na mnie daleko idący, dobry, wpływ. Żyję teraz w tak wielkim zadziwieniu, że sama nie ogarniam siebie.
Jestem nauczycielką Vedic Art. Miałam zaszczyt i przyjemność poznać wyjątkowego człowieka, Szweda zakochanego w Chopinie, roztaczającego wokół siebie ciepło, Kurta,
twórcę Vedic Art i teraz także mojego nauczyciela. Jacek Poteralski wprowadził mnie w świat Vedic Art, dał mi solidną podstawę. Kurt dopełnił. Wdzięczność moja biegnie aż do najdalszych obszarów Kosmosu. I wraca.
Wczoraj poznałam niezwykłego człowieka, Piotra. Roztoczył przede mną horyzont możliwości dając mi DOM.
A więc moja góra nadal będzie moja, i Piotra, i wszystkich zachwycających się górami. Wolimierz nadal będzie promieniował dobrymi, twórczymi fluidami, feromonami sztuki, magii i cudów.
Poznałam jeszcze jedną osobę: BEA, to pierwsza zawodowa malarka, która nie tylko nie wybrzydzała na Vedic Art, z uznaniem wypowiedziała się na temat moich obrazów. Nawet nie wiesz, BEA, jak ważne są dla mnie Twoje słowa uznania, jak stawiają mnie do pionu; ile energii dzięki Tobie dostałam.
Nie mam słów. A te które mam nie oddają, tego co czuję...

2 komentarze:

  1. Tak się cieszę że ukończyłas ten kurs. Bo widzę, że daje ci on wiele radości. Napisz na blogu co u Ciebie, jak życie, jak z Sylwią...? i jak w domu...?
    Przekazuje dobrą energię!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mieszkam w Wolimierzu, lecz juz nie z Sylwia. Rozstalysmy sie.

    OdpowiedzUsuń