26 października 2008

Coś się skończyło...


* * *

rozszalało się
morze niepokoju
fale zwątpienia biły mocno
o brzeg
Ziemi Obiecanej

plażą tanecznym krokiem
szła Nadzieja
bosymi stopami wyrównując
nierówności piasku

Wiara i Miłość
jej siostry serdeczne
wybiegły naprzeciw

a ja
z piętnem na czole
stoję na wzgórzu
na wschód od Edenu
i nic nie widzę

tylko morze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz