3 września 2008

Już jestem w domu...


Wróciłam. Pełna wrażeń. I tak się jakoś zrobiło, że im więcej wiem, tym mniej słów dyktuje mi ...umysł? Byłam na warsztacie "Cud wolności" u Małgosi Przygońskiej, potem miałam kilka dni wolnych i kolejny warsztat VedicArt, drugiego stopnia, część pierwszą, z Jackiem Poteralskim.
Wróciłam do domu pełna energii, lekka, wypełniona radosnym zdziwieniem, nie poznająca sama siebie.
Doprawdy nie wiem, jak to wszystko opisać...
Może tak:
Jestem inna. Nowa. Wolna. I to jest cud!
Maluję też inaczej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz