3 lipca 2008

Sianokosy...

A sianokosy już za mną... wszystko,co miałam w zasięgu 20 metrów kabla, skosiłam. No, prawie wszystko... Płot stoi.

Tak to wygląda. A właściwie wyglądało kilka tygodni temu. Dziś jest na gałęziach całe mnóstwo bardzo zielonych jabłuszek, spadających na ziemię.


No i odetkało mi się malowanie... Ale o tym kiedy indziej. Dziś jest już bardzo późno i pora spać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz