28 czerwca 2008

Być może warto...


Być może warto pisać bloga, nawet jeśli tylko kilka najbliższych osób o nim wie. W końcu nie chodzi o popularność... Moje bardzo osobiste dywagacje na tematy codzienne ważne są dla mnie.
Zrobiłam dziś sesję fotograficzną i wyszedł mi mały remanent ostatnich dokonań. Uskrzydlił mnie. Dotarło do mnie nie tylko to, jak dobre życie prowadzę na mojej wsi, lecz także to, jak bardzo uszczęśliwiają mnie zwierzęta, rośliny, zapachy i moja góra...
Aż żal, że nie można sfotografować zapachu kwitnącej lipy czy ćwierkania ptaków...
Za to moje kudłate...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz